50 tys. złotych – tyle miała przekazać mieszkanka Żor oszustom, którzy zadzwonili do niej i próbowali wyłudzić pieniądze tytułem pomyślnego załatwienia sprawy w związku ze spowodowanym przez krewną wypadkiem drogowym. Na szczęście w ostatniej chwili, w jednym z banków kryminalni powstrzymali kobietę przed przekazaniem oszczędności przestępcom. Apelujemy – bądźcie czujni, oszuści wciąż atakują!

Kilka prób wyłudzenia sporych sum pieniędzy na terenie Żor to bilans wczorajszego dnia. Oszuści znów zaatakowali i wybierając na swoje ofiary osoby w starszym wieku zadzwonili m.in do kobiety, która uwierzyła, że jej krewna spowodowała wypadek i potrzebuje finansowego wsparcia. Pokrzywdzona nie przerywając połączenia wybiegła z domu i skierowała się do banku. W tym czasie jej mąż odłożył słuchawkę i zadzwonił do męża rzekomej krewnej, która prosiła o pieniądze. Wówczas dowiedział się, że żadnego wypadku nie było i zaczął podejrzewać oszustwo. Pewności nabrał, gdy po raz kolejny oszuści zadzwonili na jego numer stacjonarny, podająca się za krewną kobieta wypytywała do kogo dzwonił i gdzie znajduje się placówka banku, do której wyszła jego żona. Rozmówczyni twierdziła, że jest w komendzie i cały czas podtrzytmywała swoją wersję.

Na szczęście błyskawiczna reakcja policjantów, męża, a także krewnego rzekomej sprawczyni wypadku oraz znajomych, którzy byli świadkami usiłowania oszustwa na szkodę mieszkanki Żor zapobiegły przestępstwu. W ostatniej chwili policjanci bowiem zastali kobietę w banku z gotówką w ręku i uświadomili, że właśnie padła ofiarą oszustwów.

Choć w tym przypadku do przekazania pieniędzy nie doszło to po raz kolejny uczulamy mieszkańców na podobne zdarzenia i apelujemy o czujność. Przpominamy też, że policjanci nigdy nie proszą o pieniądze tytułem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych przestępstwem i w żadnym wypadku nie uzależniają zaniechania czynności od przekazania pieniędzy. Zatem jeśli usłyszycie taką prośbę w słuchawce telefonu bądźcie pewni, że to kolejna próba oszustwa!