Sąd tymczasowo aresztował na 3 miesiące trzech mężczyzn, którzy napadli z siekierą na bar. Sprawcy sterroryzowali barmankę, splądrowali lokal, ukradli kilka tysięcy złotych, a potem uciekli. Podjęte przez policjantów działania doprowadziły do ustalenia miejsca pobytu ukrywających się przestępców, zatrzymania ich i przedstawienia zarzutów.

Do zdarzenia doszło na jednym z żorskich osiedli, w samo południe. Jak ustalili policjanci, sprawcy wtargnęli do baru i grożąc siekierą, doprowadzili do stanu bezbronności barmankę. Kiedy kobieta leżała na ziemi, pilnowana przez jednego z nich, pozostali plądrowali lokal. Pokrzywdzona na szczęście zdołała wykorzystać chwilową nieuwagę przestępców i uciekła do pobliskiego sklepu, gdzie poprosiła o pomoc. Pomimo błyskawicznej reakcji policjantów na zgłoszenie o przestępstwie, sprawcy zdążyli zbiec z miejsca zdarzenia, jednak stróże prawa szybko ich namierzyli.

27, 36 i 37-latek ukrywali się, gdyż wiedzieli, że za popełnione przestępstwo grozi im surowa kara. Kryminalni zatrzymali ich w tym tygodniu. Mężczyźni usłyszeli zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, a jeden z nich dodatkowy - za posiadanie dopalaczy, które znaleziono przy nim podczas zatrzymania. Na wniosek prokuratora i śledczych wszyscy zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy. Za popełnioną zbrodnię grozi im nie mniej niż 3 lata więzienia.