Dramatyczny start Żorzanek w półfinale Mistrzostw Śląska - zwycięstwo po tie-breaku

W hali zapachniało sportową nerwówką - juniorki z Żorów wygrały otwarcie półfinału w meczu, który zmieniał się z minuty na minutę. Podopieczne MUKS Sari Żory musiały odrobić stratę i dograć decydujący set, by w końcu cieszyć się z dwóch punktów. Najważniejsze informacje:
- MUKS Sari Żory ograł JKS SMS Jastrzębie po pięciu setach.
- MVP spotkania: Marta Kapuśniak; wynik w setach: 2:3 (11:25, 21:25, 31:29, 25:23, 10:15).
- Żory wyszły z opresji i zabrały inauguracyjne punkty
- Półfinał Mistrzostw Śląska pokazał charakter i doświadczenie zespołu
Żory wyszły z opresji i zabrały inauguracyjne punkty
Spotkanie zaczęło się po myśli drużyny z Żor - dwa pierwsze sety były bezsprzeczną dominacją podopiecznych trenera. Wydawało się, że mecz potoczy się szybko, jednak przeciwniczki z Jastrzębia zaczęły odrabiać straty, wykorzystując błędy i rosnącą pewność siebie. Trzeci set przerodził się w długą wymianę nerwów i techniki, zakończoną minimalnym zwycięstwem JKS – tę odsłonę zakończono 31:29. Czwarta partia wyrównała stan meczu i wszystko rozstrzygnął tie-break, w którym żorzanki pokazały zdecydowanie więcej zimnej krwi.
Półfinał Mistrzostw Śląska pokazał charakter i doświadczenie zespołu
W końcowej fazie spotkania kluczowa była odporność psychiczna i powrót do taktyki, która przyniosła punkty w pierwszych setach. To właśnie te elementy dały decydującą przewagę w piątej partii – MUKS Sari Żory wygrał ją 15:10, a w całym meczu zwyciężył 3:2. Za najlepszą zawodniczkę wyróżniono Martę Kapuśniak, której forma okazała się jednym z filarów triumfu.
Dla kibiców i mieszkańców to wynik, który daje sygnał, że drużyna potrafi reagować w trudnych momentach i walczyć do końca. Kolejne mecze w turnieju będą testem stabilności tego zespołu, ale po takim otwarciu nastroje w klubie i wśród sympatyków powinny być dobre.
na podstawie: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Żorach.
Autor: krystian

