Zmrużyła oko na dworcu w Żorach - telefon zniknął w kilka chwil

Zmrużyła oko na dworcu w Żorach - telefon zniknął w kilka chwil

FOT. KMP w Żorach

Na dworcu PKP w Żorach 48-letnia mieszkanka Mysłowic na moment zasnęła, a po przebudzeniu nie znalazła już telefonu komórkowego. Żorscy kryminalni ruszyli od razu i bardzo szybko namierzyli mężczyznę podejrzewanego o kradzież.

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godziną 7:00 na terenie dworca PKP w Żorach. Kobieta czekała tam nad ranem, gdy na chwilę „zmrużyła oko”. Gdy się obudziła, zauważyła, że zniknął jej telefon komórkowy.

Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Żor. Duże znaczenie miała też współpraca z administratorem budynku dworca - Centrum Integracji Społecznej w Żorach. Analiza informacji i szybkie działania funkcjonariuszy pozwoliły błyskawicznie wytypować sprawcę.

Podejrzewanego mężczyznę policjanci zauważyli w rejonie zagajnika przy ulicy Kolejowej. 43-latek został zatrzymany bez zwłoki. Podczas przeszukania okazało się, że skradziony telefon nadal miał przy sobie. Mężczyzna przyznał się do kradzieży.

Za ten czyn - zgodnie z Kodeksem karnym - grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina też, że w miejscach publicznych trzeba pilnować wartościowych przedmiotów, bo złodzieje najczęściej czekają właśnie na chwilę nieuwagi albo zmęczenia.

To zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, by w kilka sekund stracić telefon, dokumenty albo pieniądze. W takich sprawach liczy się każda minuta, a szybka reakcja żorskich kryminalnych wyraźnie przesądziła o wyniku działań.

na podstawie: KMP w Żorach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Żorach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.