Żory zagrały pełnym sercem – ponad 134 tysiące złotych dla WOŚP

2 min czytania
Obraz do artykułu: Żory zagrały pełnym sercem – ponad 134 tysiące złotych dla WOŚP

Miasto znów zamieniło się w scenę solidarności i dobra. Podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Żorach nie brakowało emocji, wzruszeń i pięknych gestów – także tych zupełnie bezinteresownych.

Dom Kultury, ulice miasta, zaprzyjaźnione instytucje – niemal każda przestrzeń tętniła muzyką i energią, którą rozniecił 34. Finał WOŚP. Pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci” żorzanie nie tylko bawili się, ale przede wszystkim – pomagali. Efekt? 134 499,19 zł trafi do ogólnopolskiej puli na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci.

Tego dnia Żory grały wspólnie – na scenie i ulicach

Od wczesnych godzin rannych aż do wieczora w mieście działało 100 wolontariuszy ze sztabu #321, którzy z zaangażowaniem prowadzili zbiórki. Najwięcej do puszki uzbierali: Anna Kufel – 4 838,40 zł, Zofia Lewkowicz – 4 742,33 zł i Wojciech Knapek – 4 128,68 zł.

Silnym akcentem były też licytacje – łącznie przyniosły 21 900 zł, z czego ponad połowę – 11 900 zł – wpłacono bezgotówkowo. Najdrożej wylicytowano roczny karnet do Kina Na Starówce, który osiągnął kwotę 2 500 zł. Tuż za nim uplasował się obraz „Milczenie Anioła” autorstwa Anny Pawłowskiej (2 250 zł) oraz gitara wykonana przez OREW i ofiarowana przez Jacka Arasima. Sporą wartość osiągnął także ręcznie robiony sweter autorstwa Ewy Kolarczyk z wełny alpaki – sprzedany za 800 zł.

W kawiarence przy Zespole Szkół nr 1 przy ul. Miarki, sprzedając domowe wypieki, udało się zebrać kolejne 4 256,37 zł. To właśnie tam – w kameralnej przestrzeni i zapachu ciast – można było doświadczyć tej bardziej sąsiedzkiej odsłony finału.

Bezinteresowny gest, który zapadnie w pamięć

Jednym z najbardziej poruszających momentów była poranna licytacja, podczas której jeden z uczestników – zamiast zatrzymywać wylicytowane przedmioty – oddawał je innym. Jego gest stał się symbolicznym wyrazem idei WOŚP: dzielenia się tym, co mamy, z innymi.

Program przygotowany przez żorski sztab wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Kultury był rozpisany na cały dzień – z myślą o każdej grupie wiekowej. Tańce, koncerty, rodzinne warsztaty – wszystko to złożyło się na kolorowy i dynamiczny krajobraz wydarzeń, rozgrywających się równolegle w kilku punktach miasta.

To, co zapowiadano jako dzień pełen dźwięków, ruchu i wspólnego grania, w pełni się ziściło. Ale Żory udowodniły coś więcej – że wciąż potrafią być miastem, które gra nie tylko muzyką, lecz przede wszystkim sercem.

Autor: Admin