Wrócił po 20 minutach i zastał złodzieja z taczką pełną elektronarzędzi

Wrócił po 20 minutach i zastał złodzieja z taczką pełną elektronarzędzi

FOT. KMP w Żorach

Otwarta brama na posesji wystarczyła, by sprawca wyjechał z niej z taczką pełną łupu. Plan nie zdążył się jednak domknąć, bo właściciel wrócił w samą porę, ujął mężczyznę i wezwał policję. Żorscy funkcjonariusze zatrzymali 55-latka na ulicy Litewskiej.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 13:30. Policjanci z Żor zostali wezwani na ulicę Litewską, gdzie zgłaszający miał już ujętego sprawcę kradzieży. Z ustaleń wynika, że właściciel posesji wyszedł około godziny 13:00, zostawiając otwartą bramę. Po mniej więcej 20 minutach wrócił i zobaczył mężczyznę wyjeżdżającego z jego terenu z taczką.

W środku były skradzione elektronarzędzia. Właściciel oszacował straty na około 7000 złotych. Zareagował natychmiast, zatrzymał sprawcę i powiadomił policjantów. Na miejscu mundurowi potwierdzili ustalenia i zatrzymali 55-letniego mieszkańca Żor.

Mężczyzna odpowie teraz przed sądem. Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jak podaje Policja, nawet krótkie pozostawienie posesji bez nadzoru może zostać wykorzystane przez sprawców, a szybka reakcja właściciela często decyduje o tym, czy łup w ogóle opuści teren.

Jedna otwarta brama i chwila nieuwagi wystarczyły, by doszło do kradzieży, ale tym razem sprawca nie zdążył nawet odjechać z łupem. To pokazuje, jak szybko zwykłe niedopatrzenie może zmienić się w poważny problem.

na podstawie: Policja Żory.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Żorach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.