Marsz Pamięci przeszedł trasą Pszczyna - Żory - Wodzisław Śląski i oddał hołd ofiarom

W centrum Żor w niedzielę zapadła cisza pamięci — ludzie szli wolno, z kwiatami i zniczami, przypominając tragedię z czasów II wojny światowej. Marsz Pamięci, zainicjowany przez miejscowego działacza, ponownie przywołał historie kolumn więźniów, które wylądowały na naszych ulicach podczas dramatycznej ewakuacji obozu. Uroczystości miały charakter skromny, ale wymowny — obecni byli przedstawiciele miasta, radni, strażacy oraz młodzież.
- W Żorach msza, zbiorowa mogiła i miejsce pamięci w Róju
- Marsz Pamięci przypomniał trasę ewakuacji z Pszczyny do Wodzisławia Śląskiego
W Żorach msza, zbiorowa mogiła i miejsce pamięci w Róju
Główne obchody odbyły się w Żorach podczas niedzielnych wydarzeń. Uroczystości rozpoczęła msza święta w intencji ofiar w kościele pw. św. Apostołów Filipa i Jakuba, a następnie kilkunastoosobowa grupa przeszła na cmentarz przy ul. Nowa, gdzie złożono kwiaty przy zbiorowej mogile 23 więźniów KL Auschwitz zamordowanych podczas marszu śmierci 17 stycznia 1945. W ceremonii uczestniczyli m.in. zastępca prezydenta miasta Leszek Hoderny, przewodniczący rady Piotr Kosztyła, pełnomocnik prezydenta Daniel Wawrzyczek oraz radni: Jacek Arasim, Mieczysław Jakubowski i Henryk Oszek.
Następny symboliczny przystanek miał miejsce w dzielnicy Żory-Rój — przy pomniku upamiętniającym 24 więźniów zamordowanych w Rogoźnej i Roju. Hołd oddali tam radny Krzysztof Kurek, przedstawiciele Rady Dzielnicy Rój, społeczność szkolna i strażacy z OSP Żory-Rój.
Program obchodów w Żorach - najważniejsze punkty:
- msza święta w kościele pw. św. Apostołów Filipa i Jakuba,
- złożenie kwiatów przy zbiorowej mogile na ul. Nowa,
- apel pamięci przy pomniku w Żory-Rój.
Marsz Pamięci przypomniał trasę ewakuacji z Pszczyny do Wodzisławia Śląskiego
Tegoroczną edycję Marszu Pamięci zorganizowano z inicjatywy żorzanina Tomasza Przybylskiego; trasa prowadziła z Pszczyny przez Żory do Wodzisławia Śląskiego. Marsze tego typu odbywają się od kilkunastu lat jako upamiętnienie ofiar tzw. marszów śmierci, których fala rozpoczęła się w styczniu 1945 podczas ewakuacji KL Auschwitz-Birkenau. Kolumny więźniów, przemierzając okolice, padały ofiarą głodu, mrozu i wycieńczenia — część z tych dramatycznych zdarzeń rozegrała się także na terenie naszego miasta.
Uczestnicy marszu dotarli do Wodzisławia Śląskiego, gdzie ceremonia zakończyła się na dworcu kolejowym. Obchody miały charakter refleksyjny — zamiast wielkich manifestów dominowała pokora i pamięć o pojedynczych losach, które zbiegły się wtedy na jednej trasie. Dla wielu obecnych najważniejsze było przypomnienie historii wprost na miejscach pamięci oraz obecność przedstawicieli samorządu i służb, co nadało wydarzeniu urzędowy, ale nie formalny wymiar.
na podstawie: Urząd Miasta w Żorach.
Autor: krystian

